Rozewski Przylądek - polski
„Rozewski Przylądek — polski Cap Nord — przestał być dzikim pustkowiem. Rojno tu teraz od turystów i wczasowiczów. Marynarze, górnicy, hutnicy pobudowali masę szklanych domów. Każdego lata przyjeżdża tysiące młodych dziewcząt i chłopców z głębi kraju. Zażywają kąpieli, słońca, plaży, a w wietrzne deszczowe dni Władysław Wzorek oprowadza ich po latarni. Chętnie zaglądają tu także szyprowie, dokerzy, kapitanowie wielkiej i malej żeglugi — ludzie, których szkolną lekturą były książki Żeromskiego. .
Pamiątki z bursztynu
arszawa, Gniezno, Kraków, Wenecja, Kon stantynopol, Delhi, Drezno, Leningrad — to zaledwie kilka przystanków pasjonującej każdego miłośnika sztuki wędrówki śladami gdańskich rzemieślników. Oto Warszawa, Plac Zamkowy, Kolumna Zygmunta. Robimy pierwsze pamiątkowe zdjęcie i ani się domyślamy, że tym, który odlał statuę Zygmunta III — władcy o tyle roztropnego, że przeniósł stolicę kraju bliżej morza — był nie kto inny, jak właśnie gdański rzemieślnik, mistrz ludwisarski Daniel Tym. W podziemiach Wawelu podziwiamy cynowe trumny Anny Jagiellonki, Zygmunta Augusta i Stefana Batorego i dowiadujemy się, że są one dziełem gdańskich rzemieślników. Znakomite opanowanie techniki, bogata artystyczna wyobraźnia, słowem piękna robota. W katedrze wawelskiej zachwyca inne arcydzieło — srebrna trumna Św. Stanisława wykonana przez gdańskiego złotnika Piotra van den Rennen. Drugą równie kunsztowną co kosztowną trumną jest w Polsce chyba tylko sarkofag Sw. Wojciecha w Gnieźnie. I on jest dziełem praoowitego talentu wspomnianego Piotra van den Rennen. Po drodze z Krakowa do Gniezna dowiadujemy się jeszcze, że misterna ażurowa krata żelazna zdobiąca kaplicę Matki Boskiej Częstochowskiej w klasztorze na Jasnej Górze także gdańskiej jest roboty.“(13)